close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • AKTUALNOŚCI

  • 30 listopada 2017

    Na cmentarzu Northwood w zachodnim Londynie pochowano dziś Franciszka Kornickiego, pułkownika Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii i ostatniego dowódcę polskiego dywizjonu z okresu II wojny światowej, a także jego żonę Patience Kornicką.

     

    Kornicki zmarł 16 listopada w Worthing w wieku 100 lat, na miesiąc przed swoimi 101. urodzinami. Dziesięć dni później odeszła także jego 94-letnia żona Patience Ceridwen Kornicka.

     

    W ceremonii pogrzebowej brała udział rodzina i przyjaciele, asysta wojskowa z Polski, z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim oraz 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, a także przedstawiciele brytyjskiego Queen's Colour Squadron, reprezentacyjnego oddziału Królewskich Sił Powietrznych RAF. Na czele polskiej delegacji stał Inspektor Sił Powietrznych cz.p.o. gen. brygady Mirosław Jemielniak. Obecni byli też Ambasador RP w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki, Konsul Michał Mazurek i p.o. Attaché Obrony ppłk Dorota Kawecka.

     

    W trakcie uroczystości nad cmentarzem przeleciał też samolot BAe-146 należący do 32. Dywizjonu RAF.

     

     

    "Dzień smutny i dumny"

     

    Syn płk. Kornickiego, Richard, powiedział polskim mediom, że dla rodziny to "dzień smutny i dumny", kiedy po 69 latach małżeństwa jego rodzice razem spoczęli w grobie.

     

    Jak wspominał, w przemówieniu w Warszawie kilka lat temu jego ojciec mówił, że "Polska to wielka rzecz i obowiązkiem każdego obywatela jest o nią dbać, służyć jej, a w potrzebie – bronić".

     

    – Po stu latach możemy dzisiaj powiedzieć, że przez całe jego życie i z poparciem żony wiernie służył Polsce. Nie zobaczymy już takiego pokolenia – wspominał Richard Kornicki.

     

     

    Następnie głos zabrał szef bazy RAF Northolt Group Captain Michael Carver, który powiedział, że płk Kornicki należał do “wyjątkowej międzynarodowej grupy walecznych i heroicznych lotników, wobec których świat ma wielki dług”.

     

     

    Dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek powiedział, że przywiózł ze sobą nowe wydanie wspomnień płk. Kornickiego, które zostały opublikowane przez IPN po jego zwycięstwie w plebiscycie "The Telegraph" i Muzeum RAF na bohatera wystawy na stulecie RAF w przyszłym roku.

     

    – Chcieliśmy je przywieźć Panu Pułkownikowi. Niestety nie zdążyliśmy, ale przyjechaliśmy, żeby zostawić tę książkę, żeby takie pokolenia jak jego były w przyszłości, a żeby tak się stało, musimy się zapoznać z dziejami tamtego niezwykłego pokolenia – tłumaczył.

     

    "Niezwykłe pokolenie"

     

    Z kolei Ambasador Rzegocki powiedział, że było dla niego zaszczytem znać osobiście płk. Kornickiego.

     

    – To niezwykłe pokolenie, które było inspiracją w czasie wojny dla Polaków walczących w kraju, było niezwykłą inspiracją podczas walki z komunizmem, a także utrzymywania ciągłości tradycji na emigracji i jest nadal wielką inspiracją dla nas dzisiaj, w kraju i za granicą – podkreślił.

     

     

    Wcześniej w trakcie żałobnej mszy świętej odczytano także list od wiceministra spraw zagranicznych ds. parlamentarnych, Polonii i dyplomacji publicznej Jana Dziedziczaka.

     

    Urodzony 18 grudnia 1916 r. w Wereszynie Kornicki był absolwentem Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, z której dołączył do 162 Eskadry Myśliwskiej w III Dywizjonie Myśliwskim 6 Pułku Lotniczego Wojska Polskiego. Po wybuchu drugiej wojny światowej ewakuował się do Rumunii, skąd przedostał się do Marsylii.

     

    We Francji przeszedł dalsze szkolenia na maszynach bojowych, a w czerwcu 1940 r. odpłynął do Wielkiej Brytanii, gdzie latał m.in. w legendarnym Dywizjonie 303 i w Dywizjonie Myśliwskim Nocnym 307 – "Lwowskich Puchaczy". W 1943 r. został najmłodszym dowódcą w Polskich Siłach Powietrznych, obejmując Dywizjon 308, a później także 317.

     

    Po wojnie nadal służył w RAF aż do przejścia na emeryturę w 1972 r.

     

    Wielokrotnie odznaczany

     

    Kornicki był wielokrotnie odznaczany przez Prezydenta RP i Ministra Obrony Narodowej RP, m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i trzykrotnie Krzyżem Walecznych, a także Złotym Medalem "Za zasługi dla obronności kraju".

     

    We wrześniu Kornicki zwyciężył w plebiscycie Muzeum Królewskich Sił Powietrznych i dziennika "The Telegraph" na bohatera wystawy na stulecie RAF w 2018 roku.

     

    Dzięki temu jego podobizna znajdzie się na zaplanowanej na przyszły rok wystawie – tuż obok Spitfire'a VB BL614, słynnego samolotu myśliwskiego, który był używany przez RAF podczas II wojny światowej, m.in. przez pilotów Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii.

     

     

    Źródło tekstu: PAP

    _DSC4196
    _DSC4262
    _DSC4283
    _DSC4300
    _DSC4307
    _DSC4326
    _DSC4330
    _DSC4336
    _DSC4339
    _DSC4345
    _DSC4346
    _DSC4347
    _DSC4365
    _DSC4378
    _DSC4385
    _DSC4389
    _DSC4405
    _DSC4409
    _DSC4430
    _DSC4471
    _DSC4478
    _DSC4484
    _DSC4492
    _DSC4505
    _DSC4511
    _DSC4542
    _DSC4554
    _DSC4568
    _DSC4611
    _DSC4626
    _DSC4646
    _DSC4482

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: